Lekarze...
Czy aby wszyscy jesteśmy równi?!
Dlaczego mam co do tego pewne wątpliwości? Być może dlatego, że:
Ilu znasz lekarzy, których żony rodziły "siłami natury"?
Czy słyszałaś/-eś o tym by były "porozrywane" w efekcie "porodu sztucznego"?
Hmm... wdałem się kiedyś w dyskusję z lekarzem mojej żony zadając mu powyższe pytania. Był zbulwersowany moim podejściem i faktem, że jak ja mogłem tak sformułować pytania...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz